Prof. Iwanowicz-Palus: chcemy mieć świadomych absolwentów

Powinniśmy mówić, jakie możliwości kompetencyjne i kwalifikacyjne mają pielęgniarki i położne po ukończeniu studiów – to będzie czynnikiem motywującym. Opieranie się na czynniku finansowym może przynieść przykre zderzenie z rzeczywistością. Chcemy mieć świadomych absolwentów – mówi w rozmowie z redakcją adamed.expert prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Grażyna J. Iwanowicz-Palus, konsultant krajowa w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologiczno-położniczego.

Które problemy polskiego pielęgniarstwa i położnictwa – zdaniem Pani Profesor – należałoby najpilniej rozwiązać?

Z każdym rokiem mamy coraz większy zakres kompetencji i uprawnień - nie są one wszystkie odpowiednio wykorzystywane, szczególnie w odniesieniu do zawodu położnej. Panuje przekonanie, że zawód położnej jest związany tylko z opieką okołoporodową, czyli w okresie ciąży, porodu, połogu i opieką nad noworodkiem. Musimy jednak pamiętać, że położna sprawuje opiekę od początku życia kobiety do jego schyłku, w każdym okresie i w każdym stanie zdrowia. Należy odczarować zawód położnej - położna może być tą osobą, która będzie już wychodziła naprzeciw potrzebom dziewczynek w okresie dojrzewania, prowadziła edukację zdrowotną i seksualną, nie zapominając o opiece przedkoncepcyjnej, ale również o okresie okołomenozpauzalnym czy też senium. 

Które obszary wymagają jeszcze zmiany podejścia?

Kolejna sprawa to karmienie naturalne – mimo niżu demograficznego, to karmienie jest, ale kończy się bardzo szybko. Położna powinna sprawować opiekę nad niemowlęciem co najmniej do ukończenia 6 miesiąca życia. Dlaczego? Nie tylko Światowa Organizacja Zdrowia, ale wiele innych organizacji, zalecają wyłączne karmienie piersią do 6 miesiąca życia. Mimo, że laktacja jest naturalnym procesem, pojawiają się różnego rodzaju problemy laktacyjne i to właśnie położne są najlepiej przygotowane do rozwiązywania tych problemów i one powinny towarzyszyć kobiecie, ale również jej dziecku w czasie laktacji.

Okres okołomenopauzalny - zaczyna się już dostrzegać ten okres życia, który nazywamy transformacją menopauzalną. Powstał projekt pilotażowy Kulczyk Foundation w partnerstwie z Naczelną Izbą Pielęgniarek i Położnych, pod patronatem honorowym Ministra Zdrowia i moim nadzorem merytorycznym jako konsultanta krajowego kursu dokształcającego „Poradnictwo w okresie transformacji menopauzalnej”, w którym udział bierze 90 położnych z całego kraju. System powinien zadbać o każdą kobietę w tym okresie, nierzadko będącym tematem tabu, w ten sposób aby miała możliwość skorzystania ze świadczenia gwarantowanego, jakim jest porada położnej w tym okresie.

Bardzo ważną sprawą wydaje się konieczność zmian w kształceniu podyplomowym. Wiele się już zmieniło, zmieniły standardy kształcenia - już na poziomie studiów pierwszego stopnia położne i pielęgniarki uzyskują szereg kompetencji i kwalifikacji, które pojawiały się na poziomie różnych rodzajów kształcenia podyplomowego, które należy teraz zweryfikować.

Coraz więcej mówi się o zaawansowanej praktyce pielęgniarki i położnej.

Tak, nie możemy zapominać o zaawansowanej praktyce pielęgniarki czy położnej. To wymaga zmian ustawodawczych. Studia drugiego stopnia już dostrzegają taką potrzebę, ponieważ mamy grupę zajęć, która porusza te kwestie. Opracowując założenia zmian na najbliższy czas, nie możemy patrzeć tylko tu i teraz, ale planować działania dalsze, które uwzględnią zaawansowaną praktykę zawodową pielęgniarki i położnej.

Czy w Polsce mamy wystarczającą liczbę wyspecjalizowanych pielęgniarek i położnych?

Absolwentek szkoleń specjalizacyjnych czy też położnych posiadających tytuł specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologiczno-położniczego mamy ponad 7340. Możemy zatem powiedzieć, że przy ogólnej liczbie położnych to jest bardzo duża liczba. Wiemy natomiast już dzisiaj, że programy kształcenia w szkoleniach specjalizacyjnych muszą ulec zmianie, bo tak naprawdę położna już jest specjalistką w dziedzinie pielęgniarstwa położniczego. Programy powinny być skoncentrowane między innymi na obszarach ginekologiczno-onkologicznych - jest to w programie specjalizacji, ale w przyszłości powinny być bardziej rozbudowane. Problemy onkologiczne nas nie omijają, w związku z czym na pewno będzie zapotrzebowanie w tym zakresie. 

Jak zachęcić młodzież do podejmowania studiów na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo?

Myślę, że w tej chwili nie ma potrzeby zachęcania. Biorąc pod uwagę liczbę uczelni kształcących na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo, to chętnych jest bardzo dużo. Nawet przedstawiciele innych zawodów medycznych podejmują dodatkowo studia na kierunku pielęgniarstwo czy położnictwo. Zjawisko pogłębiającego się niżu demograficznego może co prawda wzbudzać mały niepokój wśród studentów położnictwa, czy wśród kandydatów, którzy rozglądają się za swoim miejscem w życiu.

Powinniśmy mówić, jakie możliwości kompetencyjne i kwalifikacyjne mają pielęgniarki i położne po ukończeniu studiów – to będzie czynnikiem motywującym. Opieranie się na czynniku finansowym może przynieść przykre zderzenie z rzeczywistością. Muszę jeszcze raz podkreślić - chcemy mieć świadomych absolwentów. 

Dziękujemy za rozmowę.