Muzyka odprężająca – sposób na stres

Jak skutecznie zrelaksować się, gdy masz na to ledwie kilka lub kilkanaście minut?

Peaceful woman listening to music with headphones outdoors

© Depositphotos.com

By pośród codziennych obowiązków nie zagubić siebie, a jednocześnie uchronić organizm przed zgubnymi skutkami stresu, praktykuj regularny i świadomy odpoczynek. Jak skutecznie zrelaksować się, gdy masz na to ledwie kilka lub kilkanaście minut? Pomogą odpowiednio dobrane dźwięki.

Odprężająca moc muzyki

Gdziekolwiek jesteś – w pracy, w tramwaju, w domu – usiądź wygodnie, załóż słuchawki, włącz wybrany utwór, zamknij oczy… Reszta należy do muzyki. Najlepiej, gdy utwory będą łagodne, a jednocześnie wyraziste i melodyjne. O regularnym rytmie, wysokiej częstotliwości, ale przyjemne w przyswajaniu. Odradza się słuchanie dla relaksu piosenek agresywnych i nierytmicznych (np. z gatunku punk rock) jako tych, które dźwiękiem prowokują do ruchu, a słowem – do myślowego pobudzenia. Organizm do stanu pełnego odprężenia ma doprowadzić raczej muzyka klasyczna, ściślej kompozycje Mozarta (najczęściej polecane ze względu na działanie prozdrowotne), Bacha, Vivaldiego, Straussa, Czajkowskiego czy Beethovena. Znane we współczesnej psychologii pojęcie – efekt Mozarta 1 – odnosi się do rzekomego wpływu muzyki klasycznej na poprawę pamięci i zdolności przestrzennych. Przez pewien czas zalecano słuchanie dzieł kompozytora nawet znajdującym się jeszcze w łonie matki dzieciom, uzasadniając hasłem: Mozart uczyni Cię mądrzejszym! Tezę tę obaliła m.in. metaanaliza zgromadzonych w ciągu 15 lat nt. efektu Mozarta danych, przeprowadzona przez trzech wiedeńskich psychologów2. Naukowcy stwierdzili zwięźle: wpływu nie ma.

Cechy utworu idealnego

Powtarzane przez kilkanaście lat twierdzenia o pozytywnym wpływie muzyki klasycznej na pamięć i inteligencję przyczyniły się do jej popularyzacji – producenci zaczęli wydawać kompilacje utworów mistrzów pod szyldem „muzyki relaksacyjnej”. Do tego samego worka trafiły wkrótce mniej prestiżowe, acz równie harmonijne utwory: delikatne melodie, idealne również do zasypiania, medytacji, uprawiania jogi czy słuchania w samochodzie. Z naukowego punktu widzenia, by muzyka działała na organizm odprężająco, musi być skomponowana w sposób przemyślany. Bez słów, gdyż cała uwaga powinna koncentrować się na uderzającym w punkt dźwięku. W czym tkwi jego sekret? Przede wszystkim w odpowiednich proporcjach pomiędzy instrumentami naturalnymi a elektrycznymi. Do tych pierwszych należą m.in. dzwonki powietrzne, dzwoneczki czy gongi, które kojarzą się z uspokajającymi i oczyszczającymi religijnymi ceremoniami. Zbawienne dla ducha są również wprowadzające w medytację dźwięki fletu, a spośród instrumentów elektrycznych pomagające w skupieniu syntezatory i pozwalająca na kontakt z podświadomością perkusja. Nowoczesna muzyka relaksacyjna roztacza przed Tobą szerokie możliwości wyboru i wciąż wzbogaca się o nowe brzmienia. Co w takim razie z uspokajającymi odgłosami natury, których piękno tkwi w nieregularności? Spróbuj posłuchać śpiewu ptaków, szumu wody, odgłosu wiatru… Jeśli poczujesz, że codzienne troski ulatują przy nich wraz z kolejnymi wydechami, nie przejmuj się teorią relaksacji „do rytmu”, a z bogactwa przyrody korzystaj jak najczęściej. Najlepiej na żywo!

Różne oblicza relaksu

Gdzie szukać magicznych dźwięków, które zaprowadzą Cię do Krainy Błogiego Odprężenia? W tradycyjnych i internetowych sklepach muzycznych łatwo o muzykę relaksacyjną w wielu rodzajach: nie brak również orientalnej i afrykańskiej. Na darmowych platformach internetowych znaleźć można kilkugodzinne playlisty z odprężającymi utworami, a serwisy takie jak relaxme.pl zostały im poświęcone w całości. Co ciekawe, w tym ostatnim znajdziesz nie tylko typowe spokojne dźwięki, lecz również odgłosy miasta, pisania na klawiaturze, suszarki do włosów, podróży metrem czy nocy na przedmieściach. Jak słychać, relaks pod niejedną występuje postacią.

Opublikowane przez adamed expert. Data publikacji:

  • Darek Benor

    OOO uwielbiam muzykę i ksiazkę po pracy. To są dwie rzeczy, które rewelacyjnie mnie uspokajają. Czasami w pracy są stresu nie warte zachodu. Taki relaks jest potrzebny po 8 h harówki.

  • karbek1

    music <3 kocham muzyke zawsze jak pracuje mam zalozone sluchawki , gdzie plynie jakas dobra nuta. nie wyobrazam sobie nie sluchac piosenek w pracy … bylabym mniej produktywna

  • mia11

    JA ZA MUZYKA NIE PRZEPADA MNIE RELAKSUJE NAJBARDZIEJ CISZA , SZCZEGOLNIE W PRACY. PRACUJE UMYSLOWO I WSZELKIE DZWIEKI MNIE ROZPRASZAJA

Zobacz także